Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 października 2015

"Czerwony alert" Bill Browder



Warto nadmienić, że prawa jednostki nie cieszą się w Rosji zbytnim poważaniem. Ludzi poświęca się dla kraju, wykorzystuje w charakterze żywych tarcz, kart przetargowych albo zwykłego mięsa armatniego. Każdego można było się pozbyć, jeśli zachodziła taka konieczność. Słynna wypowiedź Stalina trafiała w samo sedno: „Nie ma człowieka, nie ma problemu”. - fragment książki

Ta książka oparta jest na autentycznych wydarzeniach.  Jej bohater, Bill Browder, pochodzi z szanującej się rodziny intelektualistów. Jego dziadek, pierwszy w historii komunistyczny kandydat na prezydenta USA, swego czasu przebywał w stalinowskiej Rosji. Autor dla odmiany chciał mieć zawodowo coś wspólnego z kapitalizmem. Swą karierę zawodową rozpoczynał w różnego rodzaju firmach doradztwa finansowego. Pewnego razu został wysłany zawodowo do raczkującej gospodarczo Polski. Tam uczestniczył w restrukturyzacji zakładu Autosan i przypadkowo zauważył, że można zarobić na polskich akcjach. Postanowił w swojej karierze zawodowej postawić na otwierające się rynki Europy Wschodniej. Najbardziej marzyło mu się jednak robienie interesów w Rosji, choć nigdy nie nauczył się nawet rosyjskiego. Założył tam własną firmę i odniósł spektakularny sukces. Zarządzał olbrzymimi kwotami pieniężnymi i miał kontakty z wieloma oligarchami tego kraju. Przez lata to bajecznie bogaci rosyjscy biznesmeni na swoich barkach budowali potęgę Putina. 

Bill Browder mieszkał w Rosji przez wiele lat, jego pierwsze małżeństwo rozpadło się z tego powodu. Potem poznał Rosjankę i ją poślubił. Ponadto cały czas spekulował akcjami upadających rosyjskich firm. Był właścicielem firmy Hermitage Capital Management, zarabiał pieniądze i szukał inwestorów. Okazało się, że podpadł rosyjskim biznesmenom i mafiozom, konkurującym z nim w robieniu kasy na rosyjskim gruncie. Także pewnego razu po przekroczeniu granicy nie został wpuszczony do tego kraju i odesłany do Anglii, gdzie także miał swoją siedzibę i gdzie mieszkała jego żona i dzieci. W Rosji zostawił jednak swoich współpracowników oraz pomagających mu w interesach prawników, Rosjan.

sobota, 17 października 2015

"Zabić głodem. Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie" Miron Dolot



"Kogo obchodzi samotna, zabłąkana mrówka? Tym, co naprawdę się liczy, jest mrowisko, ponieważ zapewnia mrówce ochronę i utrzymuje ją przy życiu. Mrówki są zdolne do przetrwania tylko dzięki temu, że żyją w zwartym i doskonale zorganizowanym społeczeństwie. Podobnie jest z ludźmi: pojedynczo są bezradni, podatni na wyzysk, prześladowanie, zapomnienie lub zagładę. Tylko w komunistycznym społeczeństwie jednostka może odnaleźć szczęście, dostatek i wolność. [...] Spółdzielnia rolnicza to pierwszy krok na drodze do społeczeństwa komunistycznego. Dlatego też wszyscy musimy zostać jej członkami! Tak każe partia, a partia wie co jest najlepsze dla chłopów. Innego wyjścia nie ma."

W 1929 roku Józef Stalin rozpoczął politykę przymusowej kolektywizacji rolnictwa w ZSRR. Proces kolektywizacji przyspieszono w styczniu 1930, głównie w regionach o dużym poziomie produkcji zbożowej, stosując terror wymierzony zwłaszcza w silnych ekonomicznie bogatych chłopów. Terror został następnie skierowany również w małorolnych i średniorolnych chłopów, których wraz z rodzinami wysyłano do łagrów lub deportowano na Syberię. W latach 1930-1933 kolektywizacja doprowadziła do załamania cyklu produkcyjnego w rolnictwie na Ukrainie, gdzie zwiększone kontyngenty żywnościowe nałożone na wieś i represje władz, spowodowały bojkot kołchozów sowieckich przez ukraińskich chłopów. W odwecie odziały OGPU niszczyły gospodarstwa i zbiory, blokując dostawy żywności, co w efekcie wywołało klęskę głodu. W czasie tzw. Wielkiego Głodu z lat 1932-1933, poniosło śmieć 4,5 miliona do 7 milionów ludzi.

 Ukraińskie słowo kurkul było oficjalnym określeniem wiejskiego wyzyskiwacza w Związku Radzieckim. Nazywano tak każdego rolnika, który zatrudniał najemną siłę roboczą, posiadał ciężki sprzęt rolniczy czy oddawał ziemię w dzierżawę. Można było zatem przypuszczać, że kurkul to zamożny rolnik. Jednak w okresie kolektywizacji etykieta ta była stosowana na określenie wszystkich chłopów na Ukrainie, którzy odmawiali przystąpienia do gospodarstw kolektywnych.

piątek, 11 września 2015

"Porzucony" Alan Philips, John Lahutsky





Przeczytałam tą książkę z zapartym tchem. W kręgu moich zainteresowań pozostaje bowiem Rosja zarówno jako Związek Radziecki i obecna, postkomunistyczna.

Omawiana pozycja ukazuje losy małego Wani, który zostaje oddany jako niemowlę do sierocińca. Tam specjaliści diagnozują go jako dziecko niepełnosprawne i kierują do grupy dzieci upośledzonych. Żyje więc Wania w nieludzkich warunkach, źle odżywiany, pozbawiony medycznej i terapeutycznej opieki, zwykłych zabawek, nie mówiąc o normalnej, ludzkiej trosce.
Malec jest dzieckiem niezwykłym. Mimo niegodnych warunków życia jest pełen dziecięcej ciekawości, lgnie do ludzi i lubi rozmawiać. Zostaje dostrzeżony przez dwie, fantastyczne kobiety: młodą wolontariuszkę Wikę i brytyjską filantropkę Sarah. Obie zaczynają się interesować losem jego i innych dzieci, umieszczonych w domu dziecka.

Mimo starań ze strony Wiki i Sarah, chłopiec zostaje przeniesiony do zakładu psychiatrycznego, gdzie dzieci przetrzymywane są całą dobę w łóżeczkach przypominających klatki, karmione zupą o konsystencji brei , leżą bez ubrań i pościeli, niektóre skrępowane pasami bezpieczeństwa i nafaszerowane środkami uspokajającymi. Wania spędza tam kilka miesięcy i cofa się w rozwoju do poziomu czterolatka. W tym czasie, obie zainteresowane jego losem, kobiety początkowo na własną rękę, potem już zespołowo starają się na wszelkie sposoby wyciągnąć dziecko z tego koszmaru.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...