Sonia Raduńska- a właściwie Jolanta Włoch to psycholożka i felietonistka, autorka "Białych Zeszytów" i "Kartek z białego zeszytu".
Pisze książki bardzo intymne, emocjonalne i osobiste.
Dobra samotność daje nam samoświadomość, pozwala dostrzec, co się ma i za co można być wdzięcznym. Dziękując za drobne nawet ale dobre rzeczy, doświadczamy, że wiele mamy. Nie patrzymy już na świat i innych ludzi jak na tych, którzy mają wypełnić nam pustkę, czujemy raczej, że to my mamy wiele do dania. Tak wiele, że aż możemy się tym podzielić. Bo zbudowaliśmy prawdziwą bliskość, prawdziwą relację z najważniejszą dla nas osobą – z sobą.
To książka o kobiecie dojrzałej, przekwitającej, godzącej się z powolnym starzeniem się oraz oswajającej się ze śmiercią.
Rozważania na temat samotności można zacząć od bardzo mądrych słów Remarqua, który powiedział kiedyś, że "samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa". Do samotności, a raczej do tego, żeby pobyć samemu trzeba dorosnąć.
Umiejętność bycia samemu jest wyznacznikiem dojrzałości. Jeśli boisz się samotności, jeśli przeraża Cię pusty dom, cisza, spędzenie czasu sam na sam ze sobą - to znaczy, że nie jesteś dojrzały. Kiedy tak odbierasz samotność, to każdy związek z innymi ludźmi, w który wejdziesz, nie będzie dojrzałą relacją, będzie egotycznym zagłuszaniem Twojej samotności. Być samemu nie jest łatwo, jak pisał Caroll, samotność nie bierze jeńców, albo zabija, albo puszcza wolno. Jeśli jej nie oswoimy, to nas kiedyś zabije, a jeśli nauczymy się z nią żyć i z niej korzystać, to będziemy mieli wolność w sobie, jakiej nie da nam nikt. Tak właśnie żyje Sonia Raduńska.
Umiejętność bycia samemu jest wyznacznikiem dojrzałości. Jeśli boisz się samotności, jeśli przeraża Cię pusty dom, cisza, spędzenie czasu sam na sam ze sobą - to znaczy, że nie jesteś dojrzały. Kiedy tak odbierasz samotność, to każdy związek z innymi ludźmi, w który wejdziesz, nie będzie dojrzałą relacją, będzie egotycznym zagłuszaniem Twojej samotności. Być samemu nie jest łatwo, jak pisał Caroll, samotność nie bierze jeńców, albo zabija, albo puszcza wolno. Jeśli jej nie oswoimy, to nas kiedyś zabije, a jeśli nauczymy się z nią żyć i z niej korzystać, to będziemy mieli wolność w sobie, jakiej nie da nam nikt. Tak właśnie żyje Sonia Raduńska.

